Rasizm, rachmanizm i prostytucja. Notting Hill w chaosie powojennym XX wieku.

Reputacja wiktoriańskiej enklawy dla wysoko usytuowanej klasy średniej, towarzysząca Notting Hill do końca XIX wieku, zaczęła upadać wraz z nadejściem nowego stulecia. Na skutek I wojny światowej wiele bogatych rodzin z Ladbroke Estate opuściło Londyn lub w ramach oszczędności przestało zatrudniać służbę. Okazałe rezydencje utraciły swój potencjał rynkowy, a era pałacowego przepychu przeszła do historii. Naloty Luftwaffe na stolicę Wielkiej Brytanii w latach 40-tych zrujnowały znaczną część starej zabudowy dzielnicy, wliczając w to kościół All Saints’ zbombardowany dwukrotnie, w 1940 i 1944 roku. Od momentu zakończenia działań wojennych Notting Hill stopniowo przemieniła się w zaniedbaną okolicę zniszczonych domów i tanich hosteli, zamieszkaną przez prostytutki, gangsterów i morderców. (Takich, jak słynny John Christie mieszkający przy Rillington Place). Co więcej, na początku lat 50-tych okolica wkroczyła w etap gwałtownych przemian społecznych. Zastąpienie dawnych slumsów kwartału Notting Dale miasteczkiem socjalnym, zmiany w prawie imigracyjnym Wielkiej Brytanii oraz radykalizacja nastrojów w powojennej rzeczywistości, to tylko kilka z kluczowych wydarzeń, które wpłynęły na późniejszy charakter okolicy.

Notting Hill playground
Plac zabaw. Notting Hill, lata 50-te XX wieku. (The Library Time Machine)
Rag & Bone Man - Rachman Era
Handlarz starzyzną. Notting Hill, lata 50-te XX wieku. (Pinterest)
Rillington Place 1950
Kamienice przy Rillington Place. Notting Hill, lata 50-te XX wieku. (Flashbak.com)

Zaangażowanie kraju w II wojnę światową doprowadziło do beznadziejnej sytuacji mieszkaniowej w zrujnowanym Londynie. Dodatkowo śmierć wielu młodych ludzi na froncie wytworzyła deficyt siły roboczej w głównych sektorach gospodarki, spychając państwo na skraj kryzysu ekonomicznego. Aby sprostać trudnej sytuacji, rząd wydał oficjalne rozporządzenie ułatwiające imigrację oraz zatrudnienie ludzi pochodzących z terenów kolonialnych określanych mianem West Indies. Obszar ten obejmował ponad 20 wysp w basenie Morza Karaibskiego wliczając m. in. Jamajkę, Barbados i Trynidad. Nazwa regionu pochodzi jeszcze z czasów pierwszej kolonizacji, używana przez Brytyjczyków dla odróżnienia zachodnich zdobyczy imperialnych, od terenów zajętych w południowej Azji (East Indies).

west-indies-map-showing-west-indies-island

W latach 1948-1970 ponad pół miliona ludzi z rejonu Karaibów wyjechało do Anglii korzystając z dobrodziejstw nowego prawa. Należy pamiętać, że jako mieszkańcy brytyjskiej kolonii byli oni de facto obywatelami Imperium. Imigranci decydowali się na relokację z kilku głównych powodów. Niektórzy szukali nowych perspektyw zawodowych i pewnej przyszłości dla swoich dzieci. Inni przyjechali by zaoszczędzić pieniądze i wrócić do domu. Duża część odpowiedziała po prostu na wezwanie Zjednoczonego Królestwa szukającego na gwałt pracowników transportu publicznego, poczty i szpitali. Pozostali byli żołnierzami, którzy walczyli dla Wielkiej Brytanii w II wojnie światowej i po zakończeniu działań zbrojnych postanowili zostać w Europie.

Immigrant Crowd
Grupa ponad 700 osób z Karaibów oczekująca na odprawę celną w dokach Southampton, 1956. (The Sun)
Empire Windrush, BBC
Imigranci z Karaibów na brytyjskim statku Empire Windrush. (The Economist)

Powitanie zgotowane imigrantom przez mieszkańców Londynu dalekie było jednak od zachęcającego tonu rządu brytyjskiego. Ze względu na kolor skóry i status ludności napływowej, przybyszom z Karaibów odmawiano np. wynajmu mieszkania czy zatrudnienia w dobrze sytuowanych rejonach miasta. Częstym obrazkiem na londyńskich ulicach były tablice ogłaszające możliwość wynajęcia kwatery z dopiskiem „No Blacks, No Irish, No Dogs” (Nie dla Czarnych, Nie dla Irlandczyków, Nie dla psów). Radykalizacja nastrojów społecznych przejawiała się również w powstawaniu organizacji o zabarwieniu rasistowskim lub nawet faszystowskim. Znana była przede wszystkim działalność White Defence League – skrajnie prawicowego ugrupowania Colina Jordana, które wzywało Brytyjczyków do walki z masową, czarną imigracją hasłami typu „Keep Britain White” (dosł. Zachować Białą Anglię). Na domiar złego ideologia ta zaczęła przemawiać do młodych, zbuntowanych ludzi wywodzących się z klasy robotniczej, określanych mianem Teddy Boys.

White Defence League
Wiec White Defence League zorganizowany na Trafalgar Square, 1959. (Daily Mail)
A-wall-with-no-colour-on
Graffiti informujące o barze obsługującym tylko białych klientów. Notting Hill, 1959. (Daily Star)
Colin Jordan
Colin Jordan z żoną pozują dla fotografów wykonując nazistowskie pozdrowienie, 1965. (Flashbak.com)
Britain for the British
Marsz przeciw postępującej imigracji. Smithfield, 1972. (Humanosphere)

Teddy Boys byli początkowo przedstawicielami niegroźnej ideologicznie subkultury młodzieżowej, która w latach 50-tych stała się szczególnie popularna wśród niewykształconych robotników. Członkowie ruchu nosili ubrania stylizowane na dandysów z czasów edwardiańskich. Stąd też wzięło się określenie Teddy będące zdrobnieniem imienia Edward. Subkultura wyrażająca non-konformizm i bunt wobec trudnej, powojennej rzeczywistości zaczęła chłonąć hasła prawicowych ugrupowań. Wkrótce jej członkowie zaczęli formować rywalizujące ze sobą gangi. Agresja młodych proletariuszy pobudzona rasistowską ideologią szybko wydała owoce w dotkniętym masową imigracją Notting Hill. Czarnoskórzy mieszkańcy okolic Bramley Road stali się przysłowiowym kozłem ofiarnym dla zbuntowanych Londyńczyków.

Teddy Boys
Teddy Boys, 1955 r. (Mashable)
Teddy Boys 3
Teddy Boys, 1955 r. (The Sun)
Teddy Boys 2
Teddy Boys, 1955 r. (Huck)
Teddy Boy
Teddy Boy, 1955 r. (Mashable)

W lecie 1958 roku napięta atmosfera panująca w Notting Hill przerodziła się ostatecznie w trwające 5 dni walki uliczne. Doszło do brutalnych starć mniejszości karaibskiej z białymi przedstawicielami dzielnicy, złożonymi głównie z członków White Defence League, Union Movement oraz gangów Teddy Boys. Tłum ponad 400 białych ludzi napadał i niszczył domy w okolicach Bramley Road. Londyńska policja aresztowała w sumie około 140 osób, głównie przedstawicieli białej młodzieży, ale również czarnoskórych mieszkańców zatrzymanych za posiadanie broni. O tej trudnej historii mniejszości West Indies przypomina nam dzisiaj festiwal kultury karaibskiej organizowany od 1966 roku. Słynny, sierpniowy Notting Hill Carnival corocznie przyciąga setki tysięcy turystów z całego świata.

Notting HIll Carnival
Notting Hill Carnival, 1982 r. (Flashbak.com)
Tancerka, Notting Hill 1982
Notting Hill Carnival, 1982 r. (Flashbak.com)
notting hill carn
Notting Hill Carnival, 2015. (The Sun)
Notting-Hill-Carnival-London-UK-28-8-2017
Notting Hill Carnival, 2017. (Mirror)

Nacjonalistyczne nastroje oraz trudna sytuacja gospodarcza kraju doprowadziły również do innego zjawiska na tle rasowym. Mowa tutaj o fenomenie rachmanizmu. Słowo to oznacza skrajną eksploatację budynków mieszkalnych i zastraszanie ich lokatorów przez właściciela nieruchomości. Określenie pochodzi od nazwiska dzierżawcy lokali o bardzo niskich standardach, operującego w dzielnicy Notting Hill w latach 50-tych XX wieku – Petera Perec Rachmana.

Rachman przybył do Anglii po II wojnie światowej, jako uchodźca polskiego pochodzenia. (Urodzony we Lwowie w 1919 roku, kiedy miasto należało jeszcze do terytorium Polski.) Swoją karierę rozpoczął w biurze pośrednictwa nieruchomości na Shepherd’s Bush, ale wkrótce porzucił posadę i założył własną firmę, wykorzystując powojenny deficyt mieszkaniowy. Jego agencja, słynąca z ekspresowego wynajmu pokojów, mieściła się przy 91/3 Westbourne Grove. Znając sytuację czarnoskórych imigrantów w Londynie, Rachman zaczął zręcznie wykorzystywać rasistowskie nastroje w celu zbudowania swego imperium tandetnych lokali dla „kolorowych”. Począwszy od 1957 roku, dzięki licznym pożyczkom, wykupił szereg domów w okolicach Notting Hill, pozostających w opłakanym stanie jeszcze od czasów wojny.

Peter Rachman
Peter Rachman (Telegraph)
Peter Rachman z żoną
Peter Rachman z żoną Audrey. (The Times)

Jego „biznes plan” polegał na maksymalnym zwiększeniu zysków z posiadanych nieruchomości. Dlatego też jego pierwszym krokiem po zakupie kamienicy, było pozbycie się dotychczasowych, zasiedziałych lokatorów. „Oczyszczone” w ten sposób mieszkania były następnie dzielone na maleńkie, nędzne pokoiki i udostępniane nowym najemcom za wygórowane czynsze. Najczęstszymi klientami Rachmana byli imigranci zarobkowi z Karaibów. Ludzie często nie mający dokąd pójść i nie potrafiący znaleźć lepszego zakwaterowania. Firma Pereca bardzo szybko okazała się istną kopalnią złota. Pojedynczy pokój kosztował u niego średnio 5 funtów tygodniowo (dzisiejsze £76). Najczęściej jednak rudery Rachmana były dzierżawione w całości. Osoba dysponująca danym budynkiem odstępowała kwatery np. prostytutkom, które za to samo lokum płaciły wtedy trzykrotnie wyższy czynsz.

Aby pozbyć się niechcianych, przeważnie białych lokatorów ze świeżo zakupionych domów, Rachman stosował różne, czasami nielegalne praktyki. Najczęściej zaczynał od zaoferowania rezydentom pewnej sumy pieniędzy w zamian za zrezygnowanie z prawa do wynajmu. Jeśli to nie działało, życie mieszkańców zamieniano w piekło nieprzespanych nocy przy akompaniamencie ogłuszająco głośnej muzyki oraz agresywnego zachowania podstawionych sąsiadów. W innych wypadkach jego ludzie odcinali delikwentowi elektryczność lub wodę, wyważali zamki w drzwiach lub niszczyli wspólne toalety. Trzeba przyznać, że strategia ta była bardzo efektywna. Dodatkowo, w celu zwiększenia dochodów, Rachman usuwał z pokoi wszystkie meble, zmniejszając do minimum koszty amortyzacji.

St Stephens Gardens 50s
Dzieci na ulicy St Stephen’s Gardens, 1959 r. (Roger Mayne)
Notting-Hill-in-the-1960s-004
Ulice Notting Hill w latach 60-tych. (The Guardian)

Co ciekawe, do rozwoju zjawiska rachmanizmu przyczynił się sam rząd Wielkiej Brytanii. W  lipcu 1957 roku uchwalono ustawę, która zniosła ograniczenia w wysokości opłat, jakie właściciele mieszkań mogli narzucić swoim lokatorom. Dyrektywa partii Torysów miała doprowadzić do zwiększenia liczby odnowionych lokali w zrujnowanej stolicy. Posiadacze nieruchomości pragnący podwyższyć komorne, w teorii dokonywali niezbędnych napraw i modernizacji. W konsekwencji liczba opuszczonych i zaniedbanych domów nie nadających się do zamieszkania miała zmaleć. W rzeczywistości ustawa spowodowała drastyczne i bezpodstawne podniesienie czynszów w rejonie Notting Hill. Nowe przepisy doprowadziły do wydania ponad 200 nakazów eksmisji w zaledwie jedną noc. Dotychczasowi lokatorzy zostali zmuszeni do opuszczenia kamienic, ułatwiając ludziom pokroju Rachmana zasiedlenie ich imigrantami.

Głównym obszarem działalności Pereca były okolice Powis Square, Hedgegate Court oraz Colville Road. Mieszkania w tutejszych czynszówkach były niechlujne, niemożliwie brudne i generalnie niezdatne do zamieszkania. Stały się one pierwszym i owianym najgorszą sławą slumsem należącym do jego imperium. Po zakupie większości domów na wspomnianych ulicach, Rachman zaczął rozszerzać swe wpływy o nieruchomości zlokalizowane na pobliskich przecznicach St Stephen’s Gardens, Powis Gardens, Powis Terrace oraz Colville Terrace. Należał do niego również dom numer 90 przy Lancaster Road.

1
Powis Gardens
9
Powis Square
16
Hedgegate Court
19
Powis Terrace

Rosnąca w zastraszającym tempie społeczność imigrantów z West Indies wpasowała się w mozaikę Irlandczyków, wschodnioeuropejskich Żydów, Cypryjczyków, Maltańczyków i Afrykańczyków zamieszkujących kwatery Pereca. Pokoje wynajmowane były również prostytutkom, włamywaczom, mordercom i stręczycielom. Kolejni lokatorzy napływali coraz to nową, większą falą doprowadzając eksploatację mieszkań do granic absurdu. Pojedyncze pokoje mikroskopijnej wielkości zaczęto dzielić na sekcje poprzedzielane ściankami z kartonu, gdzie ludzie spali na zmiany, jak w dawnych, wiktoriańskich noclegowniach Avernusu

Lokatorów spóźniających się z zapłatą za czynsz ponaglano za pomocą zdechłych szczurów podrzucanych do łóżka lub posypywaniem bielizny swędzącym proszkiem. Powszechne było również znoszenie do mieszkania feralnego najemcy dużej ilości gnijących śmieci lub wyrzucanie jego rzeczy wprost na ulicę. „Pracownicy” Rachmana, zajmujący się poborem komornego w rejonie, byli najczęściej zawodowymi bokserami i zapaśnikami, którzy chodzili po ulicach w towarzystwie owczarków niemieckich.

26
Lonsdale Road
35
Róg St Stephen’s Gardens.
24
Colville Road

Postać Pereca zwróciła uwagę władz w 1959 roku, kiedy nieuczciwy biznesmen zaczął poruszać się po ulicach Londynu samochodem marki Rolls-Royce z wynajętym szoferem. Wkrótce służbom udało się odkryć sieć ponad 33 nielegalnych firm podlegających Rachmanowi, które kontrolowały jego imperium. Ujawniono również drugie, nielegalne źródło jego utrzymania, jakim było stręczycielstwo i prowadzenie domów publicznych wynajmujących pokoje na godziny. (Za to ostatnie został oskarżony dwukrotnie). Do końca lat 50-tych Perec wycofał się stopniowo z dawnych interesów i zaczął inwestować w działalność deweloperską, prawdopodobnie wietrząc zainteresowanie policji swoją osobą. W momencie śmierci w 1962 roku był nie tylko milionerem, ale i bezpaństwowcem. Polskie miasto Lwów, w którym przyszedł na świat, dostało się w ręce Sowietów, a Wielka Brytania odmówiła nadania mu obywatelstwa brytyjskiego. Niedługo później jego działalność stała się powszechnie znana i opisywana w mediach. W konsekwencji rząd Wielkiej Brytanii wprowadził nowy zapis legislacyjny dotyczący wynajmu mieszkań, który ukrócił praktyki rachmanizmu i zagwarantował bezpieczeństwo lokatorom.

Nieludzkie warunki mieszkaniowe panujące we wschodnich rejonach Notting Hill zaczęły ulegać poprawie w połowie lat 60-tych. Większość dawnych slumsów Rachmana zostało zrównanych z ziemią i zastąpionych mieszkaniami socjalnymi, a budynki nadające się do renowacji przeszły generalny remont w tej samej dekadzie. Okolice te są dzisiaj miejscem zamieszkania społeczności pochodzącej z Portugalii, Hiszpanii i Maroka. O znacznej poprawie reputacji Notting Hill możemy mówić jednak dopiero w latach 80-tych, kiedy nowa fala zamożnej klasy średniej powróciła do dawnych rezydencji arystokracji i przywróciła im zapomniany blask. Dzisiejsze okolice Portobello Road znowu stały się modne. Zamieszkane głównie przez bogatych, awangardowych Londyńczyków, często znanych artystów.

16
Portobello Road

Ryba

Dodaj komentarz