Londyński sezon towarzyski na przestrzeni wieków.

Zjawisko określane mianem sezonu towarzyskiego zaobserwowano w Londynie już w XVII wieku. Napływ klas uprzywilejowanych do stolicy zależny był od kalendarza posiedzeń parlamentarnych i stanowił istotny element życia politycznego kraju. Modny świat brytyjskiej socjety składał się bowiem w dużej mierze z ludzi związanych z Izbą Lordów albo z Izbą Gmin. Dlatego też do końca XVIII wieku stało się utartym zwyczajem, aby elita – zarówno z kręgów politycznych jak i spoza nich – powracała do Londynu w drugim tygodniu lutego. W tym czasie monarcha uroczyście otwierał pierwszą sesję Parlamentu, a jesienno-zimowe polowania na zwierzynę dobiegały końca. Początkowo organizowano zaledwie kilkanaście wydarzeń kulturalnych i sportowych, których oficjalnym celem była zbiórka pieniędzy na cele charytatywne. Z czasem atrakcji przybywało, a uczestnictwo w ekskluzywnych imprezach nabierało coraz większego znaczenia w kręgach arystokratycznych.

Przyjęcie przy herbacie na tarasie Izby Gmin, 1893 rok. (19th Century Brit Paint)
Posiedzenie Izby Gmin na początku XIX wieku. (Wikipedia)
Dawna siedziba Parlamentu sprzed pożaru w 1834 roku. (Wikipedia)

W erze edwardiańskiej sezon trwający z krótkimi przerwami od kwietnia do sierpnia stał się de facto głównym przedmiotem zainteresowania brytyjskich wyższych sfer, a w szczególności  tytułowanych dam. Wynikało to z faktu, że wytworne bale w Londynie dawały matronom świetną okazję do aranżowania korzystnych małżeństw swoich dzieci. W XIX wieku brytyjska elita była zdominowana przez arystokrację ziemiańską, która rezydowała głównie w swoich posiadłościach wiejskich. Dlatego też w erze wiktoriańskiej zjawisko było szczególnie dostrzegalne i przeżywało swoje najświetniejsze lata. Świadczą o tym chociażby ówczesne statystyki wskazujące na ogromne wahania liczby ludności Londynu w ciągu roku. Najbardziej ekskluzywne wydarzenia odbywały się wówczas w stołecznych posiadłościach magnatów, z kolei imprezy organizowane przez lokale i organizacje publiczne takie jak słynny klub Almack’s przy St James’s odgrywały rolę drugorzędną.

Sala balowa klubu Almack’s. (Old and New London)
Budynek ekskluzywnego klubu i sali balowej Almack’s przy St James’s. (Wikipedia)
Bal w klubie Almack’s około 1815 roku. (Granger – Historical Picture Archive)

W Londynie istniało również zjawisko “małego sezonu towarzyskiego” trwającego od listopada do lutego z przerwą na Boże Narodzenie. Brali w nim udział przede wszystkim ludzie, którzy nie posiadali rezydencji wiejskich i terenów łowieckich, toteż zostawali w stolicy w czasie polowań. Członkowie korpusu dyplomatycznego, prawnicy, politycy niższych szczebli i literaci stanowili podstawę modnych kręgów w tym okresie. Elita zbierała się w przyjacielskich i nieformalnych gronach, a młodzi, ambitni ludzie starali się dostać zaproszenie na eleganckie salony. Wielu z nich żyło nadzieją znalezienia w czasie zimy przychylnego patrona, który wprowadziłby ich w szeregi londyńskiej socjety wraz z nadejściem wiosny. Od powodzenia tych prób niejednokrotnie zależała ich cała późniejsza kariera.

Kameralne przyjęcie w prywatnej rezydencji, era wiktoriańska. (Historic UK)
Przyjęcie z obiadem w prywatnej rezydencji, era wiktoriańska. (19th Century Modern)
Popołudniowe spotkanie przy herbacie w czasach wiktoriańskich. (angelpig.net)

Dwa miesiące, począwszy od lutego do Wielkanocy, stanowiły preludium do właściwego okresu towarzyskiego. W tym czasie organizowano kilkanaście wieczorów tanecznych, wykwintne, kameralne obiady dla średnio 40 osób każdy oraz popołudniowe przyjęcia przy herbacie (ang. 5 o’clock). W dniach krótko poprzedzających Wielkanoc odbywały się najważniejsze premiery operowe, a także pierwsza audiencja na dworze królewskim przeznaczona dla nobilitowanych brytyjskich gentlemanów. Podczas gdy prominentni członkowie socjety bawili na królewskich salonach ci, którym zaproszenia nie wysłano, spędzali czas na przedstawieniach teatralnych. W przerwie wielkanocnej, kiedy Parlament zawieszał działalność, głowy rodów arystokratycznych oraz czołowi politycy w kraju organizowali zabawy taneczne w swoich wiejskich posiadłościach zapraszając nawet do 300 gości. Pozostali członkowie elity nie posiadający majątku ani zaproszenia udawali się na krótkie wakacje do Europy lub do Brighton. Tymczasem rodzina królewska spędzała Wielkanoc na zamku w Windsor.

Wnętrze Olympic Theatre w 1849 roku. (The London Illustrated News)
Przyjęcie na salonach królewskich w pałacu St James’s. (Wikimedia Commons)
Bal w czasach wiktoriańskich, rycina z 1862 roku. (Pinterest)

Po Wielkanocy zdecydowana większość śmietanki towarzyskiej przebywała już w Londynie. Po powrocie rodziny królewskiej z Windsor odbywał się pierwszy bal w ekskluzywnym klubie Almack’s. Do miasta masowo napływali mieszkańcy takich dzielnic jak Belgravia, Marylebone, St James’s, Pall Mall, Piccadilly oraz oczywiście Mayfair. Luksusowe hotele oraz umeblowane apartamenty do wynajęcia miały całkowite obłożenie na kilka miesięcy do przodu. Ogromne londyńskie posiadłości były teraz stale otwarte, a wzajemne zaproszenia na śniadania, obiady i podwieczorki nie miały końca. Od wczesnych godzin porannych Hyde Park był oblegany przez tysiące dam ćwiczących jazdę konną. W porze popołudniowej parkowe alejki wypełniały się spacerowiczami, trawniki licznymi piknikami, a okoliczne drogi eleganckimi powozami. Rozpoczynał się także okres bali i koncertów. Jednym z najważniejszych dorocznych przyjęć dworskich był Queen Charlotte’s Ball, zorganizowany po raz pierwszy przez króla Grzegorza III w 1780 roku na cześć jego żony. Wzmożony ruch w Londynie trwał zazwyczaj około pięciu tygodni, kiedy to ogłaszano kolejną przerwę w posiedzeniach Parlamentu, a towarzystwo ponownie udawało się na wieś i zagraniczne wojaże.

Obraz James’a Tissot’a z 1875 roku pt. ‚Hush!’ (Wikimedia Commons)
Hyde Park w czasie sezonu towarzyskiego. (Pinterest)
Poranna przejażdżka przez Rotten Row w Hyde Parku, obraz autorstwa Heywood’a Hardy’ego z 1894 roku. (1st Art Gallery)
Dama z towarzystwa poszukująca apartamentu do wynajęcia na czas londyńskiego sezonu, rycina z 1886 roku. (Alarmy)

Socjeta powracała tłumnie do stolicy pod koniec maja. Tradycyjnym sygnałem startowym otwierającym główny sezon londyński był wernisaż sztuki w Royal Academy of Arts. Począwszy od tego dnia proszone obiady, rauty, wieczory muzyczne i zabawy taneczne ciągnęły się bezustannie, przeplatane kurtuazyjnymi wizytami i rewizytami u znajomych. W każdą niedzielę po porannej mszy elita tłumnie zjawiała się w Hyde Parku na Church Parade – przechadzce, na której koniecznie należało się pokazać w najnowszych strojach. W międzyczasie uroczyście otwierano targi przy Covent Garden, organizowano bazary dobroczynne, a młode mężatki i tegoroczne debiutantki dygały wdzięcznie na dworze królewskim. Londyn wypchany był po brzegi nie tylko najznamienitszymi i najbogatszymi Brytyjczykami, ale również nowobogackimi Amerykanami, miliarderami z brytyjskich kolonii na całym świecie oraz szlachtą i dworzanami z innych krajów europejskich.

Wystawa obrazów w Royal Academy of Arts w 1880 roku. (Getty Images)
Wystawa obrazów w Sommerset House, rycina z 1808 roku. (Wikipedia)
Niedzielna Church Parade w Hyde Parku, obraz autorstwa John’a Sanderson’a Wells’a z 1899 roku. (Edwardian Promenade)
Hyde Park w czasie sezonu towarzyskiego, Londyn w okresie edwardiańskim. (Pinterest)

W czerwcu nadchodził czas na wydarzenia sportowe, takie jak gonitwy koni Epsom Derby oraz tydzień wyścigów konnych w Ascot. Derby było zorganizowane głównie dla widzów z niższych klas społecznych. Wyścigi w Ascot były z kolei wydarzeniem ekskluzywnym, odwiedzanym przez rodzinę królewską i przyciągały całą śmietankę towarzyską Londynu. W lipcu rozgrywano najważniejsze mecze krykieta pomiędzy Izbą Lordów, a Izbą Gmin, uniwersytetami Oxford i Cambridge oraz szkołami w Eton i Harrow. Miesiące wakacyjne słynęły również z przyjęć plenerowych (ang. garden party) organizowanych m. in. w królewskich ogrodach pałacu Buckingham oraz w przytulnych altankach wzdłuż Tamizy. Najpopularniejszym miejscem tego typu było wybrzeże współczesnej dzielnicy Chiswick. Na okolicznych terenach należących do Księcia Devonshire organizowano średnio dwa proszone śniadania tygodniowo. Zwieńczeniem lata były wyścigi wioślarzy podczas Henley Royal Regatta, mecze tenisowe na kortach Wimbledonu oraz regaty żeglarskie Cowes Week. 12 sierpnia znany w Wielkiej Brytanii jako The Glorious Twelfth był oficjalnym dniem rozpoczynającym okres polowań. Większość arystokracji ziemiańskiej opuszczała Londyn i wyjeżdżała do Szkocji lub północnej Anglii strzelać do ptactwa i łowić lisy. Reszta socjety przemierzała Kanał La Manche i wizytowała europejskie kurorty.

Przyjęcie w ogrodzie około 1905 roku. (Pinterest)
Arystokracja na wyścigach konnych Royal Ascot w 1895 roku. (A Victorian)
Widzowie oczekujący na rozpoczęcie Henrey Royal Regatta, XIX wiek. (Pinterest)

Do drugiej połowy XVIII wieku londyński sezon towarzyski zakorzenił się w świadomości elity przede wszystkim jako targi małżeńskie. Młode szlachcianki w wieku około 17-18 lat były oficjalnie prezentowane monarsze na dworze królewskim podczas dorocznego Balu Debiutantek. Demonstracja ta była wymagana do pełnoprawnego przyjęcia kandydatki do socjety oraz znalezienia dla niej odpowiedniej partii. Dziewczyna musiała zostać przedstawiona przez kobietę o wyższym statusie społecznym, członkinię własnego rodu lub przyjaciółkę. Do ceremonii dopuszczone były wszystkie damy tytułowane, a także córki oficerów wojskowych, kapitanów marynarki wojennej, wybitnych lekarzy specjalistów, duchownych wysokiego szczebla oraz sławnych adwokatów. Zawody te były uznawane za arystokratyczne, gdyż wymagały dużego zasobu pieniędzy niezbędnych do otrzymania wykształcenia. Po dokonaniu prezentacji na dworze królewskim debiutantki spędzały sześć “pracowitych” miesięcy uczestnicząc w licznych imprezach i spotkaniach towarzyskich z nadzieją na zainteresowanie swoją osobą odpowiedniego kandydata na męża. Przyszła panna młoda w ciągu jednego sezonu brała udział w ponad 50 balach, 60 przyjęciach, 30 wystawnych obiadach z tańcami i 25 proszonych śniadaniach. Dziewczyna, która po 2-3 latach nie znalazła narzeczonego narażona była na pierwsze kpiny i docinki. Po 30 roku życia była z kolei uznawana za nieuleczalną starą pannę bez nadziei na zamążpójście. Zmagania i intrygi młodych panien na wydaniu zostały wielokrotnie sportretowane i wyśmiane w literaturze romantycznej, m. in. w powieści “Targowisko Próżności” (ang. Vanity Fair) autorstwa Williama Makepeace Thackeray.

Debiutantka na obrazie Luciena Davisa z 1894 roku. (19th Century Brit Paint)
Debiutantki oczekujące na prezentację na dworze królewskim, XIX wiek. (Etiquipedia)
Debiutanki czekające na prezentację w obecności królowej, 1874 rok. (The Illustrated London News)
Prezentacja debiutantek na dworze królewskim w 1860 roku. (The Illustrated London News)
Prezentacja debiutantki w obecności królowej Wiktorii, 1893 rok. (Kate Tattersall)

Typowy dzień londyńskiej wiosny rozpoczynał się bardzo wcześnie rano od wspomnianej już jazdy konnej w Hyde Parku. Piaszczysta aleja nazywana Rotten Row była najbardziej pożądaną lokalizacją, w której dobrze było być widzianym. Kobiety ćwiczyły jeździectwo od dziecka stając się z czasem ekspertami w utrzymaniu się w siodle przy jednoczesnym podawaniu rąk licznym napotkanym znajomym. Damy uczono również kontroli nad zwierzęciem, aby uniknąć wypadków w tłumie. Po Hyde Parku nadchodziła pora na wystawne śniadanie i prasę. W czasach wiktoriańskich gazeta The Morning Post prowadziła rubrykę, która wyliczała wszystkie ważne wydarzenia towarzyskie na nadchodzący dzień. Po zaplanowaniu wieczornych rozrywek, kobiety udawały się powozem na zakupy, najczęściej na Piccadilly lub Covent Garden, lub wypełniały obowiązki domowe do których należało m. in. płacenie rachunków. Składanie wizyt oraz podejmowanie gości w godzinach porannych było zarezerwowane wyłącznie dla bardzo bliskich przyjaciół i członków rodziny. Dalsi znajomi oraz petenci musieli zaczekać na porę oficjalnych przyjęć w godzinach popołudniowych. Zgodnie z zasadami savoir vivre wizyty te nie przekraczały 30 minut każda.

Suknia na przyjęcie w ogrodzie, czasy wiktoriańskie. (Pinterest)
Wiktoriańska suknia popołudniowa. (Pinterest)
Wyścigi Royal Ascot, czasy edwardiańskie. (Recollections Blog)
Stroje męskie ery wiktoriańskiej. (Old Design Shop)

Po lanczu mężczyźni udawali się zazwyczaj do Parlamentu lub prestiżowego klubu, gdzie zajmowali się interesami, palili cygara i omawiali bieżące sprawy polityczne. Tymczasem damy otwierały salony swoich rezydencji i przyjmowały gości. Podczas składania oficjalnych wizyt niedopuszczalne były suknie z obniżonym dekoltem i krótkimi rękawami, w przypadku gentlemanów źle widziana była garderoba koktajlowa czyli tak zwany white tie. Koronki i masywna biżuteria również zarezerwowane były na późniejsze godziny. Obiad serwowano około 6-7 wieczorem, po czym towarzystwo udawało się do opery lub pozostawało w rezydencji podejmując gości na spotkaniu towarzyskim przy akompaniamencie muzyki. O godzinie 10 rozpoczynały się wystawne bale, które trwały zazwyczaj do 3 nad ranem. Orkiestra otwierała wieczór spokojnymi walcami, a następnie przeplatała je w równych odstępach energiczniejszymi kadrylami. Utwory były zaaranżowane i przedstawione w programie wieczoru rozdawanego gościom z wyprzedzeniem. Imprezy taneczne rządziły się nieco innymi prawami ze względu na konieczność znalezienia i zamówienia partnerki. Dlatego też podczas balu gentleman mógł zostać przedstawiony damie jedynie w celu zatańczenia danego utworu. Reguły dobrego wychowania nie pozwalały mu jednak na kontynuację zawartej w ten sposób znajomości.

Klub dla gentlemanów Athenaeum Club w Londynie. (Alarmy)
Klientela sklepu Harrods pod koniec XIX wieku. (History Notes)
Rozpoczęcie balu podczas londyńskiego sezonu towarzyskiego w 1886 roku. (Alarmy)
Damy podczas przyjęcia w ogrodzie, czasy edwardiańskie. (Pinterest)

Tradycje rządzące londyńskim sezonem towarzyskim zaczęły stopniowo zanikać po I wojnie światowej, kiedy wiele arystokratycznych rodów porzuciło nierentowne, stołeczne rezydencje. Od tego momentu coraz więcej bali i koncertów zaczęło odbywać się w miejscach publicznych, przez co straciły na swej ekskluzywności i przepychu. Do zakończenia II wojny światowej większość brytyjskiej elity przeniosła się do Stanów Zjednoczonych lub zaszyła się w swoich wiejskich posiadłościach. Elżbieta II kontynuowała tradycję przedstawiania debiutantek na dworze królewskim do 1958 roku, kiedy zwyczaj ten uznano za przestarzały i organizacji balu zaniechano. Samo zjawisko istnieje i funkcjonuje w Londynie do dzisiaj, chociaż w mocno zmodyfikowanej formie. W dzisiejszych imprezach udział biorą nie tylko przedstawiciele międzynarodowej socjety i politycy, ale także środowiska korporacyjne i handlowe, celebryci i artyści. Gale są w większości organizowane i sponsorowane przez duże firmy, a nie przedstawicieli rodzimej arystokracji.

Parada królewska podczas wyścigów konnych w Royal Ascot, 2015 rok. (Getty Images)
Książę Harry i Książę William podczas charytatywnego meczu polo, 2015 r. (Getty Images)
Członkowie rodziny królewskiej podczas wystawy kwiatów Chelsea Flower Show, 2016 r. (New My Royals)
Wyścigi koni Epsom Derby w 2016 roku. (Getsurrey)

Wiele z wydarzeń towarzyskich znajdujących się w obecnym kalendarzu zaliczono do kanonu stosunkowo niedawno, jak np. wystawa kwiatów Chelsea Flower Show czy premiery w teatrach muzycznych West Endu. Tradycyjne imprezy sportowe jak Epsom Derby, wyścigi w Ascot i Henley Royal Regatta do dzisiaj cieszą się niegasnącą popularnością. Ich prestiż niewątpliwie podtrzymują sztywne reguły dotyczące ubioru gości, niezmienne pomimo upływającego czasu. Do dnia dzisiejszego podczas wyścigów konnych w Ascot kobiety muszą nosić kapelusze. Na terenie obiektu istnieje również “królewska enklawa”, do której można wejść tylko za okazaniem imiennego zaproszenia. W tej ekskluzywnej części Ascot mężczyźni muszą nosić czarny lub szary garnitur poranny z kamizelką oraz cylinder. Z kolei wybierając się na mecz polo gentlemani powinni nosić sportową marynarkę i obowiązkowo białe spodnie. Od pań oczekuje się obuwia na płaskim obcasie, ze względu na tradycję obchodzenia boiska przez widzów po zakończeniu rozgrywki. Główne założenie sezonu towarzyskiego, jakim była zbiórka pieniędzy na cele charytatywne, również pozostało bez zmian.

Ryba

2 Comments

  1. Zbyszek Niedźwiecki Ravicz

    Z ogromną przyjemnością przeczytałem tego posta i muszę przyznać, że bardzo zgrabnie i rzeczowo przedstawiła Pani sezon towarzyski londyńskiej arystokracji. Gratuluję!

Dodaj komentarz